Oburzenie w odcieniu zieleni.
autor: Wojciech Andrusiewicz
Spory ideologiczne nie mogą być domeną radnych - twierdzą Zieloni 2004. Równie dobrze ja mogę stwierdzić, że wszystko co nie zielone nie jest domeną Zielonych.
Członków partii bliskiej ekologii oburzył fakt, że radni miejscy zajęli stanowisko w obronie Telewizji Trwam. W zasadność tego stanowiska wnikać nie zamierzam. Ważne jednak jest co innego. Czy radni w ogóle powinni się tego typu sprawami zajmować? Partia Zielonych 2004 kategorycznie twierdzi, że nie jest to ich zadaniem, że opinie i poglądy radnych są ich prywatną sprawą, która nie podlega gratyfikacji z budżetu miasta.
całość artykułu tutaj
źródło: "Kurier Lubelski"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz